mezczyzna siedzacy na dachu miasta

Rozwój osobisty dla nowoczesnego humanisty

Rozwój osobisty rozumiany jako metodyczne rozszerzanie wachlarza własnych kompetencji w celu osiągnięcia indywidualnego sukcesu to zjawisko względnie nowe w naszej kulturze. Jako społeczne novum zapełniające pustkę powstałą w wyniku postępującego rozpadu społeczności lokalnych i regionalnych w świecie zachodnim na rzecz hiper-indywidualizacji jednostki, nowoczesny rozwój osobisty stał się z jednej strony imperatywem dla aspirującej części społeczeństwa, a z drugiej – swoistym planem awaryjnym dla wszystkich, którzy nie znaleźli swojego miejsca w zdezintegrowanym świecie.

O ile rozwijać się należy, bo świat pędzi przed siebie nie stając na przejściach dla pieszych, to pozostaje odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jednowymiarowy, materialistyczny rozwój osobisty, nierzadko oderwany od pierwiastka społecznego i duchowego, gwarantuje zrównoważone i szczęśliwe życie?

Rosnąca skala samobójstw[1] i depresji w wysoko rozwiniętych państwach zachodu pozwala wnioskować, że niekoniecznie.

Czym zatem powinien charakteryzować się właściwy rozwój osobisty? Przede wszystkim powinien kształtować człowieka wielowymiarowego, tj. jednocześnie pod kątem umysłowym, duchowym i fizycznym. Skupianie się na wybranym aspekcie i pomijanie pozostałych prędzej czy później musi prowadzić do regresu, ponieważ:

  1. Zdrowy umysł w chorym ciele nie rozwinie swojego maksymalnego potencjału, a wręcz chore ciało może powodować ubytek zdolności poznawczych (np. nieodpowiednia dieta może hamować rozwój poznawczy dzieci[2][3], a otyłość wiąże się z obniżonymi zdolnościami wykonawczymi – m. in. podejmowaniem decyzji, planowaniem, rozwiązywaniem problemów[4]).

  2. Zdrowe ciało na niewiele się zda, jeśli podejmując fatalne decyzje doprowadzimy siebie i swoich bliskich do ruiny.

  3. Czysty intelekt bez nadbudowy duchowej prowadzi do próżności w najlepszym przypadku, a w najgorszym – zbrodni (czego ponad wszelką wątpliwość dowodzi historia komunizmu i nazizmu w XX wieku).

Zatem dyskutując o mądrym i zrównoważonym rozwoju osobistym, należy po pierwsze myśleć o sobie jako o wielowymiarowej istocie, której losy są nierozłącznie związane z losami społeczności, w której realizuje się własne aspiracje, marzenia, wolność.

A po drugie, kształtowanie własnego charakteru i rozwijanie wachlarza kompetencji powinno nie tyle czynić nas zdolnymi do „osiągania sukcesu” w aktualnym świecie, co przygotowywać nas na nadejście rzeczywistości, których się nie spodziewamy.

Dalej spróbujemy pokrótce omówić, jakie aspekty poszczególnych wymiarów rozwoju osobistego warto wziąć pod uwagę.

Kształtowanie umysłu

To, co odróżnia nas od reszty zwierząt, to posiadanie rozumu. Jednak fakt, że rodzimy się ludźmi nie powoduje jeszcze, że natychmiastowo stajemy się istotami rozumnymi, bowiem na drodze do „uczłowieczenia” stają instynkty, emocje i cały szereg skrzywień poznawczych. Można de facto ukończyć prestiżowy uniwersytet, a mimo to być istotą bezkrytyczną, podatną na niewyszukane manipulacje, niezdolną do racjonalnego namysłu, bezmyślną.

Co samo w sobie jest zatrważające, bo nie po to są uniwersytety.

Aby więc rozwinąć w sobie potencjał ludzki, należy zadbać o rozwój intelektu i zdolności korzystania z rozumu. Co prawda w procesie wychowania w jakimś stopniu owy rozwój następuje, ale jak pokazuje praktyka, kończy się on zazwyczaj na poziomie, który umożliwia co najwyżej powierzchowne zrozumienie rzeczywistości efektywnie uzależniając nas od systemu polityczno-gospodarczego.

Absolutnym minimum niezbędnym do właściwego rozwoju umysłu są 1) zdolności językowe, ponieważ rozumowanie odbywa się za pomocą języka, oraz 2) samoregulacja emocjonalna, ponieważ nie tylko nie można rozumować za pomocą emocji, ale wręcz nieokiełznane emocje uniemożliwiają skuteczne posługiwanie się rozumem.

Sokrates miał przekonywać, że jeżeli język nie jest poprawny, to, co powiedziano, nie jest tym, co zamierzano powiedzieć. Jeżeli to, co powiedziano, nie jest tym, co zamierzano powiedzieć, nie zostanie zrobione to, co być powinno. Z kolei Epiktet, grecki stoik z początków naszej ery, miał radzić: Najpierw naucz się znaczenia tego, co chcesz powiedzieć, a dopiero potem mów.

W praktyce rozwój zdolności językowych sprowadzać się powinien do:

  • Osiągnięcia biegłości w posługiwaniu się językiem literackim i naukowym, zarówno rodzimym (np. polskim) i uniwersalnym (np. łaciną, greką lub dziś angielskim, a w przyszłości może i chińskim).

  • Opanowania zdolności pisania i wygłaszania wypowiedzi publicznych (w tym prelekcji czy prezentacji wspieranych Power Pointem).

  • Opanowania sztuki prowadzenia dyskusji, przekonywania i identyfikowania komunikatów perswazyjnych.

Współcześnie niestety nacisk na rozwijanie w uczniach i studentach wymienionych kompetencji jest minimalny lub znikomy, co prowadzi do pojęciowego pomieszania z poplątaniem (np. można bezkarnie nazywać ludzi faszystami, bo nikt nie jest w stanie dojść, co to właściwie znaczy, chociaż każdy czuje, że nic specjalnie dobrego), niezdolności wyprodukowania krótkich i logicznych wypowiedzi (pisemnych i oralnych) czy w końcu niemożności przeprowadzenia kulturalnego i merytorycznego sporu światopoglądowego.

Co zaś się tyczy tego ostatniego, tu fundamentalna jest samoregulacja emocjonalna. Witwicki wyjaśnia, że Sokrates, podobnie jak każdy człowiek, uczuć doznawał, ale uczuć nie słuchał świadomie, bo uczucia są gwałtowne i chcą brać człowieka za łeb, po tyrańsku; słuchał tylko rozumu, bo on jest chłodny i radzi tylko po obywatelsku, pokazuje, przedstawia, ale nie porywa, nie opanowuje[5].

W drugiej kolejności należy rozwijać w sobie zdolność 3) myślenia krytycznego, postawy wyrażającej się w pozbawionym uprzedzeń formułowaniem wniosków, oraz 4) racjonalnego sceptycyzmu, czyli (w bardzo dużym uproszczeniu) opartego o metodę naukową docierania do empirycznej wiedzy.

Więcej na temat, czym jest myślenie krytyczne: https://czlowiek.info/myslenie-krytyczne-czym-jest/ oraz jak oceniać jakość myślenia: https://czlowiek.info/pkk-001-krytyczne-myslenie-jak-oceniac-jakosc-myslenia/

Dr Paul Kurtz, The New Skepticism (1992), wyjaśnia, że sceptyk jest tym, który jest gotów zakwestionować wszelkie roszczenia do prawdy, prosząc o jasność definicji, spójność logiki i adekwatność dowodów. Stosowanie sceptycyzmu jest zatem zasadniczą częścią obiektywnych badań naukowych i poszukiwań rzetelnej wiedzy.

Dopiero kiedy opanujemy cztery wymienione wyżej kompetencje, możemy z powodzeniem cieszyć się 5) zdobywaniem wiedzy.

Fakt, że współczesna edukacja skupia się na przekazywaniu wiedzy ludziom niezdolnym do jej właściwego przyswojenia i wykorzystania doprowadził do dewaluacji wartości obiektywnej prawdy, a kryterium tego, co jest właściwe, stało się dobre samopoczucie i indywidualne doświadczenie. Rezultatem jest kryzys tożsamości jednostki i postępujący rozpad społeczności lokalnych, a za nimi kroczące wyobcowanie, osamotnienie i barbaryzacja życia obywatelskiego.

Kształtowanie ducha

Kształtowanie ducha odnosi się do tych aspektów życia człowieka, które wynikają z jego woli i charakteru, a niekoniecznie nabytych kompetencji. Na przykład, można mieć ukształtowany rozum, ale niekoniecznie z niego korzystać; i odwrotnie – można korzystać z rozumu, ale nie mieć go odpowiednio ukształtowanego. Kiedy umysł mówi nam „jak to zrobić?”, to duch podpowiada „czy należy to zrobić?”.

Ukształtowany duch to taki, który rozumie, że właściwe zachowanie jest niezbędne do budowania stabilnego społeczeństwa, a stabilne społeczeństwo jest niezbędne do zdrowego funkcjonowania jednostki. I odwrotnie. U podstaw owego „zrozumienia” z kolei leżą pewne uniwersalne wartości, które onegdaj nazwano „cnotami kardynalnymi” i dziś w języku polskim kojarzą się jedynie z brakiem pożycia seksualnego.

Nie może kochać ludzi, kto kocha pieniądze, rozkosz i władzę. Ten kocha ludzi prawdziwie, kto kocha cnotę – Epiktet

Cztery cnoty kardynalne (gr. aretai) zaczerpnięte z Republiki Platona[6], stanowiące podstawę filozofii stoickiej, później rozwinięte przez Cycerona[7] i zaadoptowane przez chrześcijańskich teologów[8], a współcześnie, co ciekawe, wykorzystywane przez teoretyków tzw. psychologii pozytywnej[9], to:

  1. Mądrość (roztropność) – o ile definicja mądrości nie jest oczywista, to kluczowe dla niej są procesy meta-poznawcze, które umożliwiają refleksję życiową i osąd w decydujących sprawach życiowych[10]. Procesy te obejmują rozpoznawanie granic własnej wiedzy, uznawanie niepewności i zmian, dbałość o kontekst i szerszy obraz oraz branie pod uwagę różnych perspektyw sytuacji. Takie rozumowanie różni się zarówno teoretycznie, jak i empirycznie od ogólnej inteligencji. Robert Sternberg zasugerował, że mądrości nie należy mylić z inteligencją ogólną (płynną lub skrystalizowaną)[11]. Wykazano empirycznie, że mądre rozumowanie różni się od IQ[12].

  2. Sprawiedliwość (uczciwość, prawość) – rozumiana jako cecha indywidualna a nie instytucjonalna, czyli z punktu widzenia osobistej odpowiedzialności, zawiera takie rzeczy jak mówienie prawdy, spłacanie zobowiązań, nie czynienie bliźniemu tego, czego nie chcielibyśmy, aby czyniono nam, unikanie postaw roszczeniowych („należy mi się, bo…”).

  3. Umiarkowanie – rozumiane zarówno jako samokontrola i dyscyplina w odniesieniu do rożnych dziedzin życia. Obejmuje m. in. powstrzymywanie się od zemsty poprzez praktykowanie przebaczenia i niestosowania przemocy; powstrzymywanie się od arogancji poprzez praktykowanie pokory i skromności; powstrzymywanie się od ekscesów, takich jak ekstrawagancki luksus lub szastanie pieniędzmi przez praktykowanie gospodarności; oraz hamowanie wściekłości lub pragnień poprzez ćwiczenie spokoju i samokontroli. W bardziej prozaicznym ujęciu, umiarkowanie może dotyczyć rozważnego korzystania z elektroniki, mediów społecznościowych czy odżywiania.

  4. Odwaga – chęć i wola mierzenia się z przeciwnościami (pomimo strachu), których konfrontacja wiąże się z jakimś niebezpieczeństwem. Odwaga fizyczna będzie zatem oznaczać podjęcie wysiłku pomimo bólu fizycznego, trudności lub nawet zagrożenia zdrowia i życia. Odwaga moralna to właściwe zachowanie w obliczu niesprzyjających okoliczności, pomimo opinii większości lub w obliczu wstydu, skandalu, osobistej straty. Z kolei odwaga intelektualna to gotowość do mierzenia się z popularnym opiniami, sądami, ale również własnymi ograniczeniami intelektualnymi skłaniającymi nas do przyjmowania prostych i popularnych wyjaśnień złożonych zjawisk.

Do powyższego zestawu, który nawiasem mówiąc nie wyczerpuje zagadnienia, warto dodać piątą cnotę – transcendencję.

  1. Transcendencja – to cnota, która z jednej strony realizuje się w docenianiu piękna i doskonałości, a z drugiej – w dążeniu do piękna i doskonałości (nie mylić z perfekcjonizmem; ang. excellence kontra perfection). Dążenie do piękna i doskonałości może dotyczyć zarówno zdolności (np. tworzenia artefaktów, sprawności fizycznej, intelektualnej) jak i postaw moralnych (np. wybór tego co słuszne wobec ryzyka straty). Ucieleśnieniem transcendencji jest na przykład estetyka klasyczna w sztuce i architekturze.

Można powiedzieć, że wobec bogactwa przyjemności, jakie oferuje dzisiejszy świat, zaprzątanie sobie głowy tymi wszystkimi ograniczeniami jest bezproduktywne, bo i tak umrzemy, więc po co to wszystko. Aby odpowiedzieć na ten skądinąd argument, odwołam się do Seneki, który w „O krótkości życia” tak wyjaśnia, dlaczego warto żyć szlachetnie:

Nie za mało mamy czasu, ale za wiele tracimy. Dość długie jest życie i w obfitej ilości nam dane do wypełnienia naszego najważniejszego zadania, jeżeli z całego uczynimy należyty użytek, ale jeżeli upływa w zbytkach i gnuśności, a nie zużywa się na żadne szlachetne dzieło, wtedy dopiero w obliczu ostatniej konieczności zauważymy, że życie, którego upływania nie spostrzegliśmy, już upłynęło. Rzecz ma się następująco: nie otrzymaliśmy życia krótkiego, ale czynimy je krótkim, pod względem zaś jego posiadania jesteśmy nie nędzarzami, ale marnotrawcami. I podobnie jak ogromne i królewskie bogactwa, gdy tylko przejdą w posiadanie złego właściciela, natychmiast się rozpraszają, a przeciwnie – nawet skromne majętności, jeżeli są powierzone dobremu gospodarzowi, powiększają się przez należyty użytek, tak samo wiek życia naszego rozciąga się daleko, jeżeli ktoś dobrze nim rozporządza.

Powyższe nie są teoretycznymi dywagacjami dawno zmarłych ludzi. Jednym z praktycznych skutków wyzutego z cnót myślenia są nasze nowoczesne miasta. Brzydkie i duszne.

Kształtowanie ciała

Zdrowie mamy tylko jedno. Niestety, wielu z nas przypomina sobie o nim dopiero wtedy, gdy jest już za późno, a szanse na jego odzyskanie są niewielkie.

Właściwe kształtowanie ciała powinno realizować się przez:

  1. jakościowy odpoczynek (sen),
  2. odpowiednią dietę,
  3. regularną aktywność fizyczną.

Dlaczego? Odpowiedź niby jest oczywista, ale mimo wszystko spójrzmy na dane badawcze.

Brak snu zwiększa ryzyko zapadalności na cały wachlarz chorób cywilizacyjnych, w tym na nadciśnienie[13], hiperinsulinemię[14] i choroby serca[15], a także wiąże się ze spadkiem wydajności poznawczej[16], podniesionym poziomem kortyzolu[17], „hormonu stresu”, i zmianami nastroju[18][19]. Z kolei otyłość może zwiększać ryzyko depresji, obniżać samoocenę i pogarszać funkcje poznawcze[20][21]; co więcej, tzw. syndrom metaboliczny prowadzi do rozwoju Alzheimera, choroby neurodegeneracyjnej powodującej m. in. demencję[22].

Człowiek nie żyje, aby jadł, ale je, aby żył[23]  – Sokrates

Jeśli zaś chodzi o aktywność fizyczną, badania eksperymentalne wykazały[24], że wpływa ona dodatnio na plastyczność mózgu, poprawia funkcje poznawcze (w tym pamięć i koncentrację)[25][26], samopoczucie[27][28] i przyczynia się do poprawy ogólnej jakości życia[29]. Ponadto zmiany strukturalne wynikające z właściwego wychowania fizycznego są związane z lepszymi osiągnięciami akademickimi[30][31] i wyższymi wynikami w testach werbalnych, percepcyjnych i arytmetycznych w porównaniu do osób prowadzących siedzący tryb życia w tym samym wieku[32][33]. Sport hartuje ducha, uczy samodyscypliny, odporności na ból, pozwala mierzyć się z własnymi ograniczeniami, uczy pokory i godnego ponoszenia porażek.

Powyższe dane to zaledwie wierzchołek góry lodowej i o ile można powiedzieć, że to wszystko już było, to niestety skala otyłości, zapadalności na choroby serca i depresję w społeczeństwach rozwiniętych każe wnioskować, że jednak nie wszystko jest tak oczywiste, jak być powinno.

A przecież każdy normalnie myślący człowiek chce długiego i pomyślnego życia. Dlaczego więc skracamy je sobie na własne życzenie i zamiast żyć w zdrowiu do późnej starości, już na dzień dobry strzelamy sobie samobója? Albo, co gorsza, strzelamy samobója naszym dzieciom doprowadzając je do ciężkiej otyłości zanim jeszcze przekroczą 13. rok życia?

Składa się na to kilka przyczyn, natomiast kluczowe to:

  1. brak wiedzy (niestety lekarze nie pomagają, a często wręcz szkodzą),
  2. nieuzasadniony optymizm, że nas problemy nie dotyczą,
  3. złe nawyki.

Brak wiedzy uzupełnia się studiowaniem problemu i próbowaniem różnych rozwiązań. Jeśli nie dosypiasz, a przyczyna nie jest oczywista (np. masz niemowlaka na głowie), to doktoryzujesz się z potencjalnych przyczyn niedosypiania i optymalizujesz swój styl życia tak, aby w końcu budzić się ze świeżą głową. Jeśli to osiągniesz, to jak za dotknięciem różdżki prawdopodobnie znikną inne problemy wynikające bezpośrednio z nieuregulowanego snu – np. podwyższony poziom stresu czy ciągłe uczucie głodu.

Nieuzasadniony optymizm leczy się danymi i zdrowym rozsądkiem. Jeśli bowiem zarywasz co drugą noc i odżywiasz się głównie przetworzoną żywnością, a na domiar złego prowadzisz siedzący tryb życia, to masz niemal 100%-ową szansę, że wykończysz swoje serce lub zapracujesz sobie na nowotwór złośliwy. I nie, nie po 80. roku życia. W zależności od natężenia zaniedbań, zrujnujesz się 50 lat wcześniej, zanim wydasz na świat potomka, zarobisz na własne mieszkanie czy zrealizujesz mniej przyziemne aspiracje.

Natomiast lekarstwem na przyzwyczajenie – jak mawiał Epiktet – jest inne przyzwyczajenie. Dlatego kształtowanie ciała to przede wszystkim kształtowanie dobrych nawyków. Nawyki z kolei o wiele łatwiej zmieniać, kiedy ma się konkretny cel i widzi się praktyczne korzyści płynące z działania. Celem może być np. to, aby nie skończyć jak jedna z 90 tys. osób rocznie przechodzących udar niedokrwienny (nic specjalnie estetycznego – polecam wycieczkę na neurologię w celu kalibracji światopoglądu). Udar jest ponoć główną przyczyną trwałej niepełnosprawności Polaków po 40. roku życia. Innym wartościowym celem może być też poprawa nastroju i motywacji (ruch odpala dopaminę i serotoninę), usprawnienie zdolności poznawczych (np. koncentracji, dzięki której można zwiększyć produktywność w ciągu dnia) czy zmniejszenie ryzyka ciężkiego przebycia COVID-19 lubiącego pacjentów z chorobami współistniejącymi.

A jeśli i to Cię nie przekonuje, to pamiętaj, że zdrowe ciało to atrakcyjne ciało, a atrakcyjne ciało przyciąga inne ciała.

Szukaj dyscypliny, a znajdziesz wolność.

Frank Herbert, jeden z najważniejszych pisarzy SF zajmujących się kondycją człowieka i cywilizacji ludzkiej, przestrzegał, że szukając swobody stajemy się niewolnikami własnych pragnień, a wolność odnajdujemy dopiero w poszukiwaniu dyscypliny. W tej zgrabnej myśli mieści się w zasadzie pełna istota tego, jak należałoby rozumieć zdrowy i zrównoważony rozwój osobisty nowoczesnego humanisty. Bo o jakości Twojego życia nie decyduje ilość posiadanych rzeczy i zaspokojonych pragnień, tylko wszystko to, bez czego jesteś w stanie się obejść.

___

Bibliografia/przypisy (rozwiń)

[1]     https://www.cdc.gov/mmwr/volumes/67/wr/mm6722a1.htm?s_cid=mm6722a1_w
[2]     Leiva Plaza, B., Inzunza Brito, N., Pérez Torrejón, H., Castro Gloor, V., Jansana Medina, J. M., Toro Díaz, T., Almagiá Flores, A., Navarro Díaz, A., Urrutia Cáceres, M. S., Cervilla Oltremari, J., & Ivanovic Marincovich, D. (2001). Algunas consideraciones sobre el impacto de la desnutricion en el desarrollo cerebral, inteligencia y rendimiento escolar [The impact of malnutrition on brain development, intelligence and school work performance]. Archivos latinoamericanos de nutricion, 51(1), 64–71.
[3]     Cusick, S. E., & Georgieff, M. K. (2016). The Role of Nutrition in Brain Development: The Golden Opportunity of the “First 1000 Days”. The Journal of pediatrics, 175, 16–21.
[4]     Yang, Y., Shields, G. S., Guo, C., & Liu, Y. (2018). Executive function performance in obesity and overweight individuals: A meta-analysis and review. Neuroscience and biobehavioral reviews, 84, 225–244. https://doi.org/10.1016/j.neubiorev.2017.11.020
[5]     Wstęp do własnego tłumaczenia Uczty Platona, Wydawnictwo Alfa, Warszawa 1994, s. 21.
[6]     https://en.wikipedia.org/wiki/Republic_(Plato)
[7]     “Cicero: de Inventione II”. thelatinlibrary.com.
[8]     https://pl.wikipedia.org/wiki/Summa_theologiae
[9]     Peterson, Christopher; Seligman, Martin E. P. (2004). Character strengths and virtues: A handbook and classification. Oxford: Oxford University Press. ISBN 0-19-516701-5.
[10]   Baltes, Paul B.; Staudinger, Ursula M. (2000). “Wisdom: A metaheuristic (pragmatic) to orchestrate mind and virtue toward excellence”. American Psychologist. 55 (1): 122–136. doi:10.1037/0003-066X.55.1.122. hdl:11858/00-001M-0000-0025-9C51-4.
[11]   Sternberg, Robert J. (2003). Wisdom, Intelligence, and Creativity Synthesized. New York: Cambridge University Press. ISBN 978-0-521-80238-3.
[12]   Staudinger, U.M.; Lopez, D.F; Baltes, P.B. (1997). “The psychometric location of wisdom-related performance: Intelligence, personality, and more?”. Personality and Social Psychology Bulletin. 23 (11): 1200–1214. doi:10.1177/01461672972311007.
[13]   Total sleep deprivation elevates blood pressure through arterial baroreflex resetting: a study with microneurographic technique.Ogawa Y, Kanbayashi T, Saito Y, Takahashi Y, Kitajima T, Takahashi K, Hishikawa Y, Shimizu TSleep. 2003 Dec 15; 26(8):986-9.
[14]   Sleep loss: a novel risk factor for insulin resistance and Type 2 diabetes.Spiegel K, Knutson K, Leproult R, Tasali E, Van Cauter EJ Appl Physiol (1985). 2005 Nov; 99(5):2008-19.
[15]   Nagai, M., Hoshide, S., & Kario, K. (2010). Sleep duration as a risk factor for cardiovascular disease- a review of the recent literature. Current cardiology reviews, 6(1), 54–61. https://doi.org/10.2174/157340310790231635
[16]   Bonnet MH. Acute sleep deprivation. In: Kryger MH, Roth T, Dement WC, editors. Principles and Practice of Sleep Medicine. 5th edition. Philadelphia: Saunders; 2011. pp. 54–66.
[17]   Elevated salivary cortisol levels as a result of sleep deprivation in a shift worker.Lac G, Chamoux AOccup Med (Lond). 2003 Mar; 53(2):143-5.
[18]   Effects of sleep deprivation on performance: a meta-analysis.Pilcher JJ, Huffcutt AISleep. 1996 May; 19(4):318-26.
[19]   Sleep loss and performance in residents and nonphysicians: a meta-analytic examination.Philibert ISleep. 2005 Nov; 28(11):1392-402.
[20]   Cook, R. L., O’Dwyer, N. J., Donges, C. E., Parker, H. M., Cheng, H. L., Steinbeck, K. S., Cox, E. P., Franklin, J. L., Garg, M. L., Rooney, K. B., & O’Connor, H. T. (2017). Relationship between Obesity and Cognitive Function in Young Women: The Food, Mood and Mind Study. Journal of obesity, 2017, 5923862. https://doi.org/10.1155/2017/5923862
[21]   Steenbergen, L., & Colzato, L. S. (2017). Overweight and Cognitive Performance: High Body Mass Index Is Associated with Impairment in Reactive Control during Task Switching. Frontiers in nutrition, 4, 51. https://doi.org/10.3389/fnut.2017.00051
[22]   Kim, B., & Feldman, E. L. (2015). Insulin resistance as a key link for the increased risk of cognitive impairment in the metabolic syndrome. Experimental & molecular medicine, 47(3), e149. https://doi.org/10.1038/emm.2015.3
[23]   https://pl.wikiquote.org/wiki/Jemy,_aby_%C5%BCy%C4%87,_nie_%C5%BCyjemy,_aby_je%C5%9B%C4%87
[24]   World Health Organization (2010). Global Recommendations on Physical Activity for Health. Geneva: WHO Press.
[25]   Hötting K., Röder B. (2013). Beneficial effects of physical exercise on neuroplasticity and cognition. Neurosci. Biobehav. Rev. 37, 2243–2257. 10.1016/j.neubiorev.2013.04.005
[26]   Kramer A. F., Hahn S., Cohen N. J., Banich M. T., McAuley E., Harrison C. R., et al. . (1999). Ageing, fitness and neurocognitive function. Nature 400, 418–419. 10.1038/22682
[27]   Weinberg R. S., Gould D. (2015). Foundations of sport and exercise psychology, 6th Edn. Champaign, IL: Human Kinetics.
[28]   Review Physical exercise as an epigenetic modulator of brain plasticity and cognition.Fernandes J, Arida RM, Gomez-Pinilla FNeurosci Biobehav Rev. 2017 Sep; 80():443-456.
[29]   Review Is exercise effective in promoting mental well-being in older age? A systematic review.Windle G, Hughes D, Linck P, Russell I, Woods BAging Ment Health. 2010 Aug; 14(6):652-69.
[30]   Lees C., Hopkins J. (2013). Effect of aerobic exercise on cognition, academic achievement, and psychosocial function in children: a systematic review of randomized control trials. Prev. Chronic Dis. 10:130010. 10.5888/pcd10.130010
[31]   Donnelly J. E., Hillman C. H., Castelli D., Etnier J. L., Lee S., Tomporowski P., et al. (2016). Physical activity, fitness, cognitive function, and academic achievement in children. Med. Sci. Sport. Exerc. 48, 1197–1222. 10.1249/MSS.0000000000000901
[32]   Sibley B. A., Etnier J. L. (2003). The relationship between physical activity and cognition in children: a meta-analysis. Pediatr. Exerc. Sci. 15, 243–256. 10.1123/pes.15.3.243
[33]   Voss M. W., Chaddock L., Kim J. S., VanPatter M., Pontifex M. B., Raine L. B., et al. . (2011). Aerobic fitness is associated with greater efficiency of the network underlying cognitive control in preadolescent children. Neuroscience 199, 166–176. 10.1016/j.neuroscience.2011.10.009

Adam J. Wichura

Adam J. Wichura

Językoznawca specjalizujący się w procesach poznawczych człowieka ze szczególnym uwzględnieniem wpływu języka na wybory moralne jednostki. Ukończył językoznawstwo kognitywne na Uniwersytecie Warszawskim.

Dodaj komentarz