czlowiek.info

Jak być ASERTYWNYM? Asertywność w pigułce

Jak stać się osobą asertywną? Najlepiej bezzwłocznie.

A poniżej prezentuję instrukcję samoobsługi.

Co to jest asertywność?

Asertywność to umiejętność jednoznacznego wyrażania swoich potrzeb, uczuć i opinii oraz egzekwowania swoich praw przy poszanowaniu praw innych ludzi[1]. 

Asertywność jest metodą i nieodłącznym elementem myślenia krytycznego, ponieważ wymaga jasnego i rzeczowego formułowania myśli, analizy informacji pod kątem jej jakości i prawdziwości, a także obrony własnych przekonań i decyzji.

Asertywność wiąże się z:

  • posiadaniem i ochroną własnych granic osobistych,
  • skuteczną komunikacją własnych potrzeb, uczuć, celów i ograniczeń,
  • oczekiwaniem szczerej i uczciwej komunikacji od innych,
  • odpowiedzialnością za własne decyzje.

Asertywność nie jest:

  • sztuką odmawiania czy mówienia “nie”,
  • sposobem narzucania innym swojej opinii,
  • formą egoizmu,
  • ucieczką od odpowiedzialności.

Osoba prawdziwie asertywna, znająca swoją wartość i siłę własnych przekonań, będzie zdolna do bezinteresownego przyjęcia na siebie odpowiedzialności za zadanie lub drugą osobę, pomimo braku zobowiązania.

W jakich przykładowych sytuacjach można stosować asertywność?

  • Gdy szefowa prosi o pracę w weekend, a mamy już ważne plany.
  • Gdy mamy do czynienia z natrętnym telemarketerem.
  • Gdy dzieci próbują płaczem wymusić na nas zakup lizaka.
  • Gdy jesteś świadkiem nieuczciwych i niesprawiedliwych praktyk.
  • Gdy aktywiści usiłują ograniczyć Twoją wolność słowa.
  • Gdy rząd próbuje narzucić Ci więcej obowiązków, niż leży to w jego uprawnieniach.

I wielu, wielu innych. Pozostaje pytanie:

Jak często należy być asertywnym?

Nie ma prostej odpowiedzi na to pytanie, a przekonanie, że należy być asertywnym/ą zawsze i wszędzie jest cokolwiek niemądre, ponieważ może prowadzić do przykrych omyłek i nieporozumień (np. w relacjach osobistych czy biznesowych z przedstawicielami kultur kolektywistycznych).

Dobierając metody komunikacji, warto wziąć pod uwagę następujące czynniki:

  1. Twoje cele i strategie. Czasem, np. jeśli ryzyko niebezpiecznej konfrontacji lub niepowodzenia jest zbyt duże, warto przeczekać, aż okoliczności zmienią się na naszą korzyść (np. osobie wkurzonej nie ma sensu wykazywać błędu, a osobie spieszącej się na ważne spotkanie nie należy zaprzątać głowy innymi palącymi kwestiami, bo przypuszczalnie i tak nie zapamięta). Bywa tak, że nawet najświatlejsza idea może zostać ośmieszona, jeśli zostanie zaprezentowana w złym momencie.
  2. Z kim masz do czynienia. Na przykład bycie zbyt asertywnym wobec swoich podwładnych czy osób słabszych może się wydawać atrakcyjne, ale wcale nie musi świadczyć o Twojej sile i pewności siebie, szczególnie jeśli wobec równych sobie lub silniejszych podwijasz ogon. Mądra asertywność jest proporcjonalna i konsekwentna.
  3. Twoją wiedzę, staż pracy i sytuację życiową. Jeśli na przykład dopiero zaczynasz swoją przygodę z życiem zawodowym i lądujesz na stażu w nowej pracy, to zamiast zgrywać twardziela, korzystniejsze może się okazać pokorne robienie tego, czego się od Ciebie wymaga (oczywiście w ramach rozsądku – szefowie wykorzystujący stażystów do robienia kawy nie są rzadkością). Bez względu na to, czy się zgadzasz z pewnymi decyzjami lub działaniami, jest ogromne prawdopodobieństwo, że mają one swoje uzasadnienie. Gromadząc pokornie praktyczną wiedzę i doświadczenie, uczysz się, jak działa świat, a rozumiejąc procesy sterujące maszynerią rzeczywistości, łatwiej będzie Ci kształtować swoje otoczenie wedle własnych potrzeb. A jak już zostaniesz ekspertem w swojej dziedzinie, to korzystanie z dobrodziejstw asertywności stanie się Twoją tajną bronią nuklearną.
  4. Kulturę, w której się obracasz. W zależności od kultury (np. indywidualistyczne kontra kolektywistyczne), a co za tym idzie również od płci (np. w religijnych kulturach fundamentalistycznych) i statusu (np. w kulturach kastowych), przesadna asertywność, jeśli nie jest motywowana walką o równe prawa (?), może odnieść odwrotne skutki do zamierzonych.

Co do zasady, bezpiecznie jest założyć, że w indywidualistycznych kulturach zachodu warto komunikować się asertywnie częściej niż rzadziej.

Jak budować asertywność?

Budowanie asertywności to proces trwający całe życie, ponieważ społeczeństwa i reguły życia społecznego cały czas ewoluują, a wraz z nimi ewoluujemy my. Asertywność nie jest więc jakimś złotym standardem, który jednakowo można zastosować w każdym czasie i każdych okolicznościach.

Tym niemniej, są pewne podstawy[2], bez których ani rusz.

Przyjmij odpowiednie przekonania.

  • Każdy zasługuje na uczciwe traktowanie.
  • Jestem panem/panią swojego życia, a inni są panami swojego.
  • Mam prawo mieć własne zdanie, nawet jeśli wygaduję bzdury (co oczywiście wcale nie znaczy, że należy obstawać przy takim zdaniu).
  • Każdy robi błędy i nie ma ludzi idealnych.
  • Nie wiem wszystkiego. Nikt nie wie wszystkiego.
  • Nie odpowiadam za wszystkie problemy ludzkości.
  • Nie muszę usprawiedliwiać przed innymi każdej swojej decyzji.
  • Nie ma ujmy w proszeniu o pomoc.

Zbuduj osobistą hierarchię wartości.

Przykład:

  • Zawsze mówię prawdę i oczekuję prawdy od innych.
  • Nie wykorzystuję innych i nie pozwalam, aby mnie wykorzystywano.
  • Szanuję czas innych i oczekuję, że inni będą szanować mój czas.
  • Chcę wnieść do życia ludzi pozytywną wartość.

Wiedz, czego chcesz (od życia).

Jeśli nie wiesz, co chcesz osiągnąć i w jakim celu, to cały ten asertywny biznes na niewiele Ci się przyda. Określ zatem:

  • Dokąd zmierzasz, jaką osobą chcesz być, jakie życie chcesz mieć.
  • Gdzie nie chcesz skończyć, jaką osobą nie chcesz być, jakiego życia nie chcesz mieć.
  • Jakimi środkami chcesz osiągnąć swoje cele, a jakie są niedopuszczalne (np. czy cel powinien uświęcać środki? Czy byle szybko i po trupach do celu?).

Ćwicz asertywną komunikację.

O tym dalej.

Obserwuj postęp i ciesz się z rezultatów.

Bo z rezultatów własnej wartościowej pracy cieszyć się trzeba.

Cechy komunikacji asertywnej

Komunikacja asertywna obejmuje różne cechy werbalne i niewerbalne[3][4]. Oto niektóre z nich:

  1. Bezpośredni kontakt wzrokowy pokazuje siłę i pewność siebie. Unikanie kontaktu wzrokowego może być oznaką słabości i niepewności.
  2. Zrównoważona postawa ciała. Na przykład stanie sztywno może wydawać się agresywne, podczas gdy garbienie się może być postrzegane jako słabe. Stój więc prosto i swobodnie.
  3. Ton głosu. Silny głos świadczy o asertywności, ale podniesienie głosu świadczy o agresji i może spotkać się z gniewem.
  4. Wyraz twarzy. Dostosowany do wiadomości, najczęściej stanowczy, ale spokojny, pozbawiony gniewu czy oznak niepokoju. Niewłaściwy wyraz twarzy prawdopodobnie zmieni odbiór przekazu na niepożądany.
  5. Wyczucie czasu. Komunikacja asertywna musi być realizowana we właściwym czasie (np. poruszanie trudnego tematu wobec widocznych oznak zmęczenia, zajęcia (np. prowadzenia samochodu) lub poirytowania drugiej osoby może tylko zaognić problem).
  6. Przejrzystość. Na przykład komunikat „Czy możesz, proszę, nie być taki?” jest niejasny, a „Czy możesz nie patrzeć w telefon, kiedy rozmawiamy?” odnosi się do konkretnego zachowania, które wymaga zmiany.
  7. Pozytywny język. Na przykład prośby sformułowane w sposób negatywny („Przestaniesz bałaganić?”) mogą być mniej efektywne niż prośby pozytywne („Czy możesz posprzątać?”).
  8. Unikanie języka (samo) krytyki i pogróżek. Na przykład: “Matka Cię kultury nie nauczyła?”, “Wiem, że się czepiam, ale czy możesz przestać gwizdać?”, “Jak zaraz nie przestaniesz, to zobaczysz”.

Schemat asertywnej komunikacji

Jeśli nie wiesz, jak zabrać się do sformułowania asertywnego komunikatu, możesz posłużyć się tym prostym jak szafa z Ikei schematem:

W pierwszej kolejności, w prostych słowach, bez udziwnień i przepraszania, opisz sytuację:

Nie podoba mi się, jak mówisz do mnie podniesionym tonem…

Następnie wyraź, jak się czujesz wobec opisanej sytuacji:

ponieważ czuję się, jakbyś mnie nie szanował…

Potem określ, jakie według Ciebie powinno być rozwiązanie:

dlatego proszę, abyś rozmawiał ze mną spokojnie…

I wyjaśnij skutki przyjęcia lub odrzucenia rozwiązania:

bo w przeciwnym wypadku nie będziemy rozmawiać wcale.

Schemat w skrócie:

Gdy [robisz X], to czuję [Y], ponieważ [Z], dlatego chciałbym, abyś [zrobił A], bo w przeciwnym wypadku ja [zrobię B].

Proste?

A co, jeśli pacjent jest oporny? W tym wypadku (i innych również) warto znać kręte meandry mówienia “NIE”.

Jak mówić “NIE”, aby nie brzmieć żałośnie?

Asertywność przynosi rezultaty tylko wtedy, gdy potrafimy utrzymać pozycje obronne swoich przekonań. Co Ci z wyrażenia obiekcji, jeśli delikwent wykręci się sianem i jeszcze za Twoim naiwnym przyzwoleniem odwróci kota ogonem?

No właśnie. Jest kilka prostych reguł, które ułatwiają radzenie sobie z natrętami:

Nie oblekaj odmowy w niepotrzebne przeprosiny.

Jeśli niczemu nie jesteś winny/a, to nie ma powodu przepraszać. Zamiast kajać się bez sensu (“Przepraszam, ale dziś nie mogę. Naprawdę mi przykro z tego powodu”), możesz zainwestować w konkret (“Dziś nie mogę, ale może jutro?”).

Nie tłumacz się, nawet jeśli jesteś winny/a.

Im więcej się tłumaczysz, tym wątlej i głupiej wyglądasz w oczach drugiej osoby, a poza tym ludowa mądrość głosi, że tylko winny się tłumaczy. Błędy naprawia się czynami, a nie gadaniem. We wszystkich innych przypadkach Twoje “NIE” nie wymaga żadnego dodatkowego działania.

Masz prawo nie chcieć czegoś robić bez żadnego powodu (chyba że się wcześniej zobowiązałeś/aś, to wypadałoby jednak dotrzymać słowa). Oczywiście często warto podać powód, aby np. umożliwić zachowanie twarzy rozmówcy, ale warto wówczas tak sformułować wyjaśnienie, aby nie brzmiało jak apologia.

Nie parafrazuj odmowy.

Jeśli masz do czynienia z osobą, która ma problem z przyjęciem odmowy i drąży temat, to zamiast brać na siebie konieczność wyjaśniania, co masz na myśli, powtórz to samo zdanie. W ten sposób dajesz do zrozumienia, że wyraziłeś/aś się jasno i nie masz zamiaru kontynuować dyskusji.

A: Czy możesz zostać po godzinach i zrobić x?
B: Nie, mam już plany na wieczór.
A: To znaczy?
B: Mam plany na wieczór.

Nie domyślaj się.

Jeśli pacjent czegoś sobie życzy, a Ty nie dostajesz pieniędzy za snucie domysłów (np. nie jesteś lokajem lub asystentką) to daj potrzebującemu szansę zwerbalizowania potrzeby i prośby. Np. bywa tak, że delikwent sobie z czymś nie radzi (np. z komputerem) i zamiast powiedzieć wprost, że potrzebuje pomocy (“Czy możesz mi wyjaśnić, jak to działa?”) to wije się jak piskorz rzucając w niebiosa dramatyczne zdania orzekające (“Nie wiem jak to działa. Naprawdę nie mogę sobie z tym poradzić”).

Oczywiście od każdej reguły są wyjątki. Jeśli w hierarchii siły jesteśmy zbyt nisko, wówczas na przykład parafraza albo proaktywność mogą okazać się lepszym rozwiązaniem, niż powtórzenie zdania lub czekanie, aż delikwent się wysłowi. Jak wyjaśniałem na początku, asertywność nie zawsze jest wskazana, dlatego każda sytuacja wymaga zważenia czynników ryzyka.

Na koniec warto mieć świadomość, że asertywność nie oznacza egoizmu czy braku wzajemności. Wzajemność jest najpotężniejszą walutą na świecie, dlatego bezmyślne odmawianie i stawianie granic tylko dlatego, że przeczytało się w Internecie tekst na temat asertywności jest po prostu fatalnym pomysłem.

Przeczytaj również:

  1. Czy Twój związek jest toksyczny?
  2. Manipulacja psychologiczna
  3. Jak bronić się przed manipulacją w związku?
  4. Jakie cechy ma osoba myśląca krytycznie?
  5. Techniki perswazji i samoobrony

___

Fot. thatbaldguy z Pixabay

Bibliografia
[1] Bańko, M. (2002). Poradnia językowa PWN. Asertywność. sjp.pwn.pl. (Dostęp: 12.12.2020).
[2] Buffalmano, L. Assertiveness: 6 Steps to Empowered Communication. The Power Moves. (Dostęp 12.12.2020).
[3] Pipas, M.D., & Jaradat, M. (2010). Assertive communication skills. Fundamental Studies of Economic Research Journal; 12 (2): 649-656.
[4] Lonczak, H., (2020). What Is Assertive Communication? 10 Real-Life Examples. PositivePsychology.com. (Dostęp: 13.12.2020).
Adam J. Wichura

Adam J. Wichura

Psycholingwista specjalizujący się w technikach obrony przed manipulacją, perswazją i propagandą. Zawodowo - ekspert marketingu cyfrowego. Zadeklarowany racjonalista, sceptyk i niezadeklarowany stoik. Ukończył językoznawstwo na Uniwersytecie Warszawskim.

Dodaj komentarz