czlowiek.info

Pięć etapów dehumanizacji człowieka. Na którym jesteśmy?

Pandemia SARS-CoV-2 unaocznia nam z niebywałą dramaturgią jak wątła jest granica między światem człowieka cywilizowanego a piekłem totalitaryzmu.

Skąd wiadomo, czy zmierzamy w nieodpowiednim kierunku?

To bardzo trudne pytanie. 

Wnioskując z burzliwej historii XX wieku można jednak bezpiecznie założyć, że jesteśmy o jedną stację za daleko, gdy pozwalamy na publiczną dehumanizację dowolnej grupy społecznej. Tak jak miało to miejsce we wszystkich ustrojach totalitarnych, których nadejścia opinia publiczna nigdy się nie spodziewała. A gdy się zreflektowała, to było juz za późno.

Etapy dehumanizacji: od wykluczenia do eksterminacji.

  1. Pierwszym etapem dehumanizacji jest upolitycznienie i instrumentalizacja strachu poprzez tworzenie i ciągłe podsycanie atmosfery niepokoju wśród społeczeństwa, obawy o własne życie i lęku przed określoną grupą w społeczeństwie uważaną za powszechne zagrożenie.
  2. Drugim etapem dehumanizacji jest miękkie wykluczenie grupy ochrzczonej “kozłami ofiarnymi” z części społeczeństwa np. poprzez obniżenie jej statusu, publiczną krytykę określonych zachowań uznanych za odstające od normy czy wprowadzenie systemów umożliwiających władzy i ogółowi społeczeństwa ich identyfikację w przestrzeni publicznej.
  3. Trzeci etap dehumanizacji, na ogół przebiegający równolegle z drugim, realizowany jest poprzez udokumentowane uzasadnienie wykluczenia, najczęściej dla “dobra ogółu” lub “zachowania bezpieczeństwa”. Służą do tego m.in. badania naukowe, ekspertyzy i opracowania szeroko rozpowszechnione w mediach głównego nurtu dla podbudowy propagandy strachu.
  4. Czwartym etapem dehumanizacji jest twarde wykluczenie: grupa, której “wykazano”, że jest źródłem problemów i kryzysu, zostaje w całości wykluczona ze społeczeństwa obywatelskiego i pozbawiona zdolności dochodzenia swoich racji czy ochrony praw podstawowych.
  5. Piątym i ostatnim etapem dehumanizacji jest eksterminacja, społeczna lub fizyczna. Naznaczona grupa zostaje siłą wyrzucona ze społeczeństwa albo przez uniemożliwienie jakiegokolwiek w nim uczestnictwa, albo przez zesłanie do obozów, gett, więzień i placówek medycznych. Staje się to możliwe przy biernym przyzwoleniu reszty społeczeństwa, które traktuje “naznaczonych” jako niewidocznych, niemych, niewartych wstawiennictwa. W końcu sami są winni swego losu.

Na którym etapie jesteśmy?

Gdy Prezydent Francji, Emmanuel Macron, mówi, że niezaszczepieni nie są obywatelami, gdy Prezydent USA, Joe Biden, przekonuje, aby rodzice trzymali swoje dzieci z dala od niezaszczepionych (mimo że szczepienie nie blokuje transmisji, a dzieci przechodzą chorobę łagodnie), gdy Premier Kanady, Justin Trudeau, lży niezaszczepionych od mizoginów i rasistów, a w Australii niezaszczepionym zabrania się wychodzenia z domu nawet do pracy, to znak, że jesteśmy za daleko nie o jedną, ale o kilka stacji.

Tylko od nas zależy, czy zdołamy zawrócić pociąg totalitaryzmu przed stacją końcową.

__

Bibliografia:

Przeczytaj również:

  1. Segregacja sanitarna: niezdrowe lekarstwo na strach przed rzeczywistością
  2. O szurach, covidowcach i marnych autorytetach
  3. Czy grożą nam paszporty węglowe?
  4. Czym jest racjonalizm i metoda naukowa?

Obraz Luke Lawreszuk

Adam J. Wichura

Adam J. Wichura

Psycholingwista specjalizujący się w technikach obrony przed manipulacją, perswazją i propagandą. Zawodowo - ekspert marketingu cyfrowego. Zadeklarowany racjonalista, sceptyk i niezadeklarowany stoik. Ukończył językoznawstwo na Uniwersytecie Warszawskim.

Dodaj komentarz