cenzura

COVID-19: YouTube cenzuruje wypowiedzi lekarzy

Wideo z konferencji prasowej dwóch kalifornijskich lekarzy kwestionujących podjęte środki zaradcze przeciwko epidemii SARS-CoV-2 w USA zostało w ubiegłym tygodniu usunięte przez YouTube jako naruszające „wytyczne dla społeczności”.

Jakie treści naruszyły owe wytyczne?

Dan Erickson i Artin Massihi, w niemal 60-minutowej konferencji prasowej, przekonują, że do tej pory szpitale i oddziały intensywnej terapii w Kalifornii i innych stanach były w dużej mierze puste. Ponieważ skupiamy się tylko na COVID-19, ludzie cierpiący na choroby serca, nadciśnienie, etc., boją się przychodzić do szpitali. Dr Erickson donosi, że na lekarzy z kilku stanów USA wywierano presję, aby wystawiali akty zgonu wspominające o COVID-19, nawet jeśli mieli odmienne zdanie. Dr Erickson zaleca poddanie kwarantannie tylko chorych, zamiast całego społeczeństwa (izolacja osłabia odporność), ponieważ może to mieć negatywny wpływ na zdrowie i psychikę. Zaobserwowano już znaczny wzrost efektów wtórnych takich jak alkoholizm, depresja, samobójstwa, molestowanie dzieci i przemoc wobec małżonków. Erickson przekonuje, że konsekwencje tych zdarzeń pozostaną z ofiarami do końca życia, a nie tylko jeden sezon. Na podstawie dostępnych danych z różnych krajów, dr Erickson ocenia śmiertelność Covid-19 na około 0,1%.

Obu lekarzy zgadza się, że pierwsza reakcja państw wobec braku danych była jak najbardziej uzasadniona, ale wraz z napływem nowych danych, ich zdaniem, konieczne jest stopniowe luzowanie ograniczeń, ponieważ podjęte środki mogą powodować więcej szkód niż sama choroba.

Wideo osiągnęło bardzo szybko zawrotną popularność przekraczając 5,46 miliona wyświetleń wywołując debatę na temat zasadności powszechnej kwarantanny. Przyłączył się do niej nawet Elon Musk, Dyrektor Generalny SpaceX (który według teorii spiskowych jest częścią kultu stojącego za pandemią).

Według 23ABC News YouTube uzasadnia decyzję o usunięciu wideo w następujący sposób:

Usuwamy oflagowane treści, które naruszają nasze „Wytyczne dla społeczności”, w tym treści jawnie kwestionujące skuteczność lokalnych zaleceń zdrowotnych dot. zachowania dystansu społecznego, które mogą skłonić innych do działania wbrew tym wytycznym.

Jednocześnie YouTube zapewnia, że dopuszczalne są treści, które dostarczają wystarczających informacji o charakterze edukacyjnym, dokumentalnym, naukowym lub artystycznym.

Czy w związku z tym wypowiedź lekarza w oparciu o oficjalne dane epidemiologiczne nie spełnia powyższych wymogów? Czy YouTube postawił się w roli strażnika prawdy, na którym od dziś powinniśmy polegać w dostępie do informacji? Czy inne platformy społecznościowe, nie mówiąc o wyszukiwarkach, również filtrują docierające do nas opinie zamykając nas w bańce informacyjnej? Czy nawet jeśli nie zgadzamy się z opinią tych lub innych lekarzy powinniśmy cenzurować ich wypowiedzi?

Progresywne media, którym powinno zależeć na wzmacnianiu wolności słowa, zdają się zgadzać z cenzurą. Na przykład Washington Post natychmiast przypięło obu Panom metkę „konserwatywnych”, ponieważ wiadomo, że zwolennicy kwarantanny są postępowo-lewicowi, a przeciwnicy – konserwatywno-prawicowi (ironia).

Pełną konferencję po angielsku można obejrzeć tu: https://www.turnto23.com/news/coronavirus/video-interview-with-dr-dan-erickson-and-dr-artin-massihi-taken-down-from-youtube

Adam J. Wichura

Adam J. Wichura

Językoznawca specjalizujący się w procesach poznawczych człowieka ze szczególnym uwzględnieniem wpływu języka na wybory moralne jednostki. Ukończył językoznawstwo kognitywne na Uniwersytecie Warszawskim.

1 komentarz