Niezwykła moc zwykłej pogawędki

Koncentracja, dobra pamięć czy umiejętne zajmowanie się kilkoma sprawami naraz to cechy niezwykle ważne w dzisiejszym świecie biznesu, samorealizacji, ale i w relacjach rodzinnych. Zalew informacji, wciąż zmieniające się okoliczności życia codziennego czy konieczność rozwijania elastycznego wachlarza zdolności powodują, że wielu z nas nie jest w stanie poradzić sobie w wymagającej rzeczywistości i albo rezygnuje z rywalizacji o lepsze jutro, albo odkłada życie towarzyskie na bok, aby wygospodarować więcej czasu na rozwijanie niezbędnych kompetencji.

Wiele wskazuje jednak na to, że odmawianie sobie kontaktu z innymi ludźmi może być głównym powodem, dla którego faktycznie problemy te pojawiają się na pierwszym miejscu. Takie wnioski można wyciągnąć między innymi z badania[1] z 2011 roku, które zajmowało się wpływem krótkich interakcji międzyludzkich na usprawnienie tzw. funkcji wykonawczych.

Funkcje wykonawcze i zdolność samoregulacji to procesy umysłowe, które umożliwiają nam planowanie, skupienie uwagi, zapamiętywanie instrukcji i skuteczne żonglowanie wieloma zadaniami. Tak jak system kontroli lotów na ruchliwym lotnisku bezpiecznie zarządza przylotami i odlotami wielu samolotów na licznych pasach startowych, tak samo mózg potrzebuje zestawu zdolności do odsiewania czynników rozpraszających uwagę, ustalania ważności zadań, określania i osiągania celów oraz kontrolowania bodźców[2].

Funkcje wykonawcze nie są wrodzone. Rodzimy się jedynie z możliwościami ich rozwinięcia, natomiast na ich ostateczny kształt wpływa wiele czynników, spośród których kluczowymi są nasze relacje z rodzicami oraz warunki środowiskowe, w jakich żyjemy. Dość powiedzieć, że toksyczny stres, zaniedbanie czy przemoc mogą spowodować zaburzenia w rozwoju zdrowej architektury mózgu dzieci, a więc również doprowadzić do opóźnienia rozwoju rzeczonych funkcji wykonawczych.

Jeśli jednak problemy te nas nie dotyczą i potrzebujemy mocnej dawki skupienia przed realizacją ważnego projektu, najlepszym sposobem może okazać się zwyczajna pogawędka z nieznajomym. Profesor Oscar Ybarra z Uniwersytetu Michigan zauważa, że zwykła pogawędka prowadzona w taki sposób, w jaki rozmawia się ze znajomymi, czyli „od serca”, może mieć bardzo korzystny wpływ na wzmocnienie naszych kompetencji mentalnych[1].

W serii doświadczeń uczeni pod kierownictwem prof. Ybarra zaobserwowali, że proste interakcje międzyludzkie odbywające się bez konkretnego celu mają korzystny wpływ na funkcje wykonawcze rozmówców w równym stopniu, co sama aktywność intelektualna. Dla porównania, interakcje międzyludzkie zorientowane na założony wcześniej cel (czyli nie bezinteresowne) nie wykazały takiego wpływu.

Badania kontrolne mające na celu sprecyzowanie przyczyn tej niewątpliwie ciekawej zależności dają powody by sądzić, że za wszystko odpowiedzialna jest empatia. A przynajmniej w jakimś stopniu, ponieważ wzmocnienie kompetencji wykonawczych następowało tylko wtedy, gdy rozmowy z nieznajomymi „wymuszały” na badanych przybranie perspektywy rozmówców, czyli innymi słowy przysłowiowe postawienie się na czyimś miejscu. Nie jest wykluczone, że takie rozmowy mogą budzić w nas poczucie bliskości czy przynależności, które są nam niezbędne do normalnego funkcjonowania.

Poczyniona obserwacja świetnie wpisuje się w perspektywę ewolucyjną, która bada wpływ presji społecznej na powstanie ludzkiej inteligencji. Badanie sugeruje, że istnieje zależność w połączeniach nerwowych między inteligencją społeczną i ogólną inteligencją człowieka[1]. Innymi słowy, takie mamy „okablowanie” naszego biologicznego „osprzętu”, a to z kolei nie może wynikać z czystego przypadku.

Zanim pomyślicie sobie, że uczeni ponownie odkryli Amerykę, zastanówcie się, ile znacie osób, które w czasie spadku formy zamiast okopywać się w zaciszu swoich mieszkań, wolą wyjść do ludzi. Z moich doświadczeń wynika, że tendencja do wycofywania się z życia towarzyskiego, aby przeczekać pochmurne dni jest dość popularna, jeśli nie dominująca. Obserwacje te są szczególnie ważne dla osób z depresją, które w najcięższych stadiach wirtualnie nie są w stanie podjąć racjonalnej decyzji o wyjściu na zewnątrz, bo ciężkość bytu zacieśnia się na ich szyjach niczym powróz.

___
[1] http://spp.sagepub.com/content/2/3/253
[2] http://developingchild.harvard.edu/science/key-concepts/executive-function

Adam J. Wichura

Adam J. Wichura

Ukończył filologię angielską ze specjalizacją językoznawczą na Uniwersytecie Warszawskim. Pilot wycieczek zagranicznych, specjalista od marketingu cyfrowego, lektor języka angielskiego, tłumacz. Fascynat psychologii ewolucyjnej, antropologii, astrofizyki, języka chińskiego i geopolityki.

Wyraź swoją opinię