toksyczni ludzie

Toksyczni ludzie – nie pozwól im wpływać na Twoje życie

Toksyczni ludzie mają różne oblicza i nie zawsze są to osoby po prostu negatywnie nastawione do wszystkiego. Tych łatwo zidentyfikować. Naprawdę trujące toksyny wydzielają ci, którzy ładnym uśmiechem i życzliwym nastawieniem przykrywają bezdenne czeluście niepewności, niemocy i dyskomfortu. Nierzadko prawdziwe oblicze takich osób oraz ich wpływ na nas samych ujawniają się przed nami dopiero długo po tym, jak zostaniemy wciągnięci w orbitę ich ograniczeń.

Warto odróżnić ludzi toksycznych od ludzi chorych np. na depresję. Człowiek toksyczny to taki, który nie ma realnych powodów do narzekania, dlatego generuje sztuczne problemy dla poprawienia samopoczucia lub uzasadnienia własnych niedomagań. Osoba z depresją z reguły nie czerpie radości z niczego, nie mówiąc już o jakiejkolwiek intencjonalności szkodliwych zachowań. Nie oznacza to oczywiście, że toksyczni ludzie są złośliwi, a swoje trujące nastroje przerzucają na innych z wyrachowania. Wręcz przeciwnie – toksyczność jest o tyle przewrotna, że dla nosiciela nie stanowi odchylenia od normy.

Pierwsza rzecz, jaką zatem warto zrobić, zanim zacznie szukać się winnych naokoło, to rachunek sumienia. Może problem leży w nas, ale nie chcemy tego przyznać lub nie zdajemy sobie z tego sprawy? Spojrzenie w głąb siebie to przypuszczalnie pierwsza, najważniejsza i najtrudniejsza rzecz, jaką powinien zrobić każdy poszukiwacz realnych rozwiązań dla trapiących go problemów. Zastanawialiście się, dlaczego wolimy szukać winnych wszędzie, ale nie w sobie? Właśnie dlatego, że nie lubimy poczucia winy i niepotrzebnego wysiłku.

Zakładam jednak, że toksyny wydziela ktoś inny, więc zerknijmy na potencjalne środki zaradcze.



Psychologiczny licznik Geigera

Cechą wspólną wszystkich toksycznych ludzi są ograniczenia. Mogą one przybierać różne formy – jedni będą otwarcie mówić, że czegoś się nie da zrobić, ponieważ jest to niemożliwe, a inni spróbują ubrać swoje mało przydatne opinie w emocjonalne lub racjonalizujące wywody. Jakiś czas temu miałem okazję zapoznać się z opinię 30-letniej singletki, jakoby po 30 roku życia nie było możliwe spotkanie „fajnego” faceta, bo wszyscy w tym wieku są już zajęci. Zostali oczywiście tylko sami beznadziejni, na co ona nie może się zgodzić. Zapytawszy, czy wszystkie „fajne” kobiety po 30 roku życia też są już zajęte, oczywiście odpowiedziała, że nie. Morał z tej historii jesteście pewnie w stanie sami wyciągnąć.

Gdy zatem próbujesz zidentyfikować osobę toksyczną, myśl nad rozwiązaniami. Jeśli ktoś chce naprawić problem (swój lub Twój), podejmie temat. Jeśli narzeka dla narzekania, znajdzie inną wymówkę i wróci do swoich zajęć, a to będzie dla Ciebie sygnał, że lepiej nie stawać takiej osobie na drodze. Ale uwaga – warto mieć na uwadze, że podobne zachowania przejawiają niekiedy osoby z depresją. Różnica będzie polegać przede wszystkim na sposobie wyrażania ograniczeń. Człowiek toksyczny z reguły oddala od siebie odpowiedzialność, natomiast człowiek z depresją – obarczy winą za wszystkie nieszczęścia świata siebie. Dwie skrajne i prowadzące donikąd reakcje.

Wewnętrzna pustka powoduje, że toksyczni ludzie potrzebują mieć coś, z czym mogą walczyć, a gdy dodatkowo jeszcze wciągną w to kogoś innego, będą niezwykle ukontentowani osiągnięciem. Pamiętaj, że walka ma sens tylko wtedy, gdy ma sprecyzowany cel. Walka dla samej walki to marnowanie energii, dlatego dobieraj mądrze bitwy, w których chcesz brać udział. Jeśli nie ma potrzeby walczyć, zainwestuj w szybkie buty i daj dyla.

Bywa, że ewakuacja nie jest możliwa, bo np. trudna osoba jest częścią rodziny lub dzielisz z nią jedno pomieszczenie w pracy. Wówczas konieczne może okazać się dyktowanie własnych reguł. Toksyczni ludzie uwielbiają, gdy wszystko idzie po ich myśli, nawet jeśli jest to pozbawione jakiegokolwiek sensu. Nie dawaj się zatem wciągać w bezsensowne dyskusje i nie idź na rękę z grzeczności. Ktoś poczuje się urażony? Trudno. Miejsce dzieci jest w przedszkolach.

I tu docieramy do kolejnej fundamentalnej sprawy. Bądź świadomy swoich emocji. Kontroluj nerwy, a jak czujesz się podenerwowany, zastanów się, z czego to wynika. Jeśli musisz, idź na spacer, aby ochłonąć. Nie daj innym wpływać na Twoje samopoczucie. Jak coś ci się udało i ktoś twierdzi, że nie masz powodu do radości, potraktuj go jak powietrze.

Każdy ma swoją prędkość ucieczki

W fizyce prędkość ucieczki to minimalna pionowa prędkość początkowa jaką musi mieć obiekt, aby mógł opuścić pole grawitacyjne danego ciała niebieskiego. Toksyczni ludzie są jak to ciało niebieskie. Jak już wejdziesz w ich orbitę, to będziesz krążyć wokół nich jak Ziemia wokół Słońca lub Księżyc wokół Ziemi. Wyrwanie się z tej relacji nie będzie pewnie najprzyjemniejsze, szczególnie, że nic nie jest czarno-białe, ale wysadzanie mostu ładunkiem nuklearnym zostawiającym po sobie radioaktywne pustkowie też nie jest specjalnie rozsądne.

Jednym z objawów podatności na wpływ toksycznych ludzi może być pojawienie się tzw. wewnętrznego krytyka. Na pewno go znacie. To Wasz wewnętrzny głos dbający o to, abyście wszystkie swoje osiągnięcia widzieli w odcieniach szarości. Jeśli zdiagnozujecie w sobie takiego ktosia („Jestem nieudacznikiem”, „Na pewno mi się nie uda”, etc.), skonfrontujcie go zadając mu (sobie) następujące pytania:

1. Czy myśląc w ten sposób czuję się lepiej?
2. Czy takie myślenie pomaga mi osiągnąć wyznaczone cele?
3. Co mogę zrobić, aby rozwiązać ten problem?
4. Jakie wnioski mogę wyciągnąć z tej sytuacji na przyszłość?
5. Czy moje myśli to fakty czy jedynie odczucia?
6. Czy są niezbite dowody na potwierdzenie moich obaw?
7. Jak mogę się przekonać, czy moje myśli nie są przesadzone?
8. Czy będzie mieć to jakiekolwiek znaczenie za kilka lat?
9. Do czego może doprowadzić ta sytuacja?
10. Jaki jest najgorszy możliwy wynik tej sytuacji i jakie jest prawdopodobieństwo, że to nastąpi?
11. Co dobrego może wyniknąć z tej sytuacji?
12. Gdybym nie był smutny, jak patrzyłbym na tę sytuację?
13. Czy można patrzeć na to wszystko w inny sposób?
14. Z kim mogę porozmawiać, aby nabrać perspektywę?
15. A może jestem w błędzie?

Prędkość ucieczki maleje wraz z oddalaniem się od źródła grawitacji. Jest to niezwykle praktyczna metafora, ponieważ pokazuje, że wyrywanie się ze szponów ludzi ciągnących nas w dół powinno być zawsze wymierne względem przyciągania. Temu służą właśnie wymienione wcześniej pytania. Określając własne słabe punkty będziemy w stanie określić minimum działań niezbędnych do uwolnienia się od tego, co nas trapi, bez wyważania otwartych drzwi lub wylewania dziecka z kąpielą.

Bo wiecie, teoretycznie rakieta ze zbyt mocnym odrzutem może zrobić dziurę w Ziemi.

A po co robić dziurę w Ziemi?



Adam J. Wichura

Adam J. Wichura

Językoznawca specjalizujący się w procesach poznawczych człowieka ze szczególnym uwzględnieniem wpływu języka na wybory moralne jednostki. Ukończył językoznawstwo kognitywne na Uniwersytecie Warszawskim.

5 comments

Leave a Reply to Dedicated servers Cancel reply

  • Toksyczni ludzie czesto zdaja sobie sprawe ze swoich wad i wcale nie podoba im sie taka rola; po prostu nie potrafia z niej wyjsc. Mozesz zablokowac ja na Facebooku lub przeniesc sie z bloku w ktorym ona mieszka, ale zadna z tych decyzji nie wniesie nic tworczego do twojego zycia.

  • Nie zgadzam się z tym, że osoby z depresją nie potrafią być toksyczne. Zaburzenia psychiczne wręcz temu sprzyjają, takie zachowania nie biorą się z “niczego”, czasem po prostu nie widać ich przyczyny, więc wydaje się, że ktoś taki jest, bo po prostu ma taki charakter. Depresja i inne problemy nie są tu wcale czynnikiem usprawiedliwiającym, jeden człowiek nie będzie źle traktował innych, drugi chętnie użyje swojej choroby jako wymówki przed samym sobą i otoczeniem…

    • Wiesz, równie dobrze można powiedziec, że osoba z trądzikiem może być nieprzyjemna, bo ma trądzik. Depresja to nie jest coś, co się wybiera, podobnie jak trądzik. Jeśli osoba z depresją jest toksyczna (jeśli to w ogóle możliwe), to przypuszczalnie o tym nie wie i nie jest w stanie temu zaradzić z uwagi na… depresję.