Rzecz o utraconej potrzebie rozumienia otaczającej nas rzeczywistości i braku zdolności krytycznego myślenia

Obserwując wydarzenia odbywające się w Polsce i na świecie w ciągu ostatnich kilku miesięcy, zaczynam nabierać coraz mocniejszego przekonania, że zatraciliśmy, my dorośli, potrzebę rozumienia otaczającej nas rzeczywistości. Chciałoby się powiedzieć, że jesteśmy jak dzieci, które trzeba prowadzić za rączkę, aby nie zgubiły się w meandrach codzienności, ale wówczas robiłbym krzywdę dzieciom, istotom pełnym niesłabnącej ciekawości, dociekającym prawdy z żelazną konsekwencją, logicznym do bólu.

Dziecko będzie do skutku zadawać pytanie “A dlaczego?”, aż zrozumie albo wróci do zabawy zniechęcone nieudolnością dorosłego. A dorosły? Najpewniej przyjmie wyjaśnienie na słowo lub wiarę nie dociekając prawdy. I tu leży pies pogrzebany. Zbyt często weryfikujemy fakty przez pryzmat emocji, przekonań czy partykularnego interesu, nie zważając na krzywdę, jaką robimy sobie i otaczającej nas rzeczywistości. Czyli faktycznie nie weryfikujemy niczego i dajemy się wykorzystywać w imię intelektualnego spokoju.

A przecież wystarczy popraktykować odrobinę krytycznego myślenia.

Czym jest krytyczne myślenie i dlaczego jest tak ważne?

krytyczne myślenie
1. «postawa wyrażająca się pozbawionym uprzedzeń formułowaniem wniosków»
2. «sposób myślenia opierający się na jasnych, racjonalnych i mierzalnych kryteriach»

Osoba myśląca krytycznie potrafi:

  • zrozumieć logiczne zależności między faktami;
  • przewidywać (na drodze dedukcji) konsekwencje znanych jej faktów;
  • oceniać, weryfikować i formułować argumenty;
  • dostrzegać nieścisłości i błędy w rozumowaniu;
  • określać istotę problemów;
  • patrzeć krytycznie na swoje własne przekonania i system wartości.

Krytyczne myślenie nie jest tożsame z krytykowaniem, wyrażaniem sprzeciwu czy sztuką argumentacji. Mówiąc o krytycznym myśleniu, mam na myśli proces intelektualny, dzięki któremu poprzez weryfikację informacji oraz łączenie faktów na drodze obiektywnej i mierzalnej analizy dochodzimy do prawdy*. Nie zawsze jednak prawda jest nam dostępna, dlatego często pozostaje budowanie przesłanek, z których można wyciągnąć przybliżone wnioski.

Główną cechą osoby myślącej krytycznie będzie zatem wstrzemięźliwość od formułowania jednoznacznych tez bez zrozumienia materii problemu.

Czym zatem nie jest krytyczne myślenie? Z pewnością nie zalicza się do niego wznoszenie całych konstrukcji światopoglądowych na podstawie emocjonalnej fotografii z niewiadomego źródła, nagłówka w gazecie lub mema w Internecie. A jednak zdecydowana większość z nas percypuje rzeczywistość właśnie za pośrednictwem szczątków informacji lub pseudoinformacji, napędzając w ten sposób machinę manipulacji i dokładając swoją cegiełkę do zakłamywania rzeczywistości. Kto na tym korzysta? Wszyscy ci, których nie interesuje nasze dobro.

Co zrobić, aby krytycznie myśleć? Przede wszystkim trzeba wyzbyć się pychy. Pycha prowadzi do ignorancji i wzbudza w nas poczucie wyższości wobec osób niepodzielających naszego punktu widzenia. Dalej jest już tylko głupota lub hipokryzja – dwie postawy, z którymi mało kto chce mieć do czynienia, a jednak dobrze się mają w dyskursie publicznym. Oprócz pychy, od krytycznego myślenia odwodzi nas też zwyczajne lenistwo, wszak myślenie wymaga odpowiedniego wysiłku intelektualnego, a w dobie powszechnego pośpiechu i stresu robimy wszystko automatycznie i tworzymy schematy, które chronią nas przed używaniem mózgu.

Zastanawiasz się teraz, czy myślisz krytycznie? Jeśli robisz poniższe rzeczy, to znaczy, że masz w tej dziedzinie duże zaległości:

  1. ferujesz wyroki na podstawie nagłówków lub niezweryfikowanych cytatów,
  2. formułujesz opinie pod wpływem emocji lub uprzedzeń,
  3. wartościujesz fakty za pomocą spektrum dobro-zło,
  4. oceniasz wartość i osiągnięcia osoby na podstawie jej wyglądu lub stylu życia,
  5. oceniasz prawdziwość wypowiedzi po autorze,
  6. odrzucasz pomysły osoby bez weryfikacji, ponieważ w przeszłości nie miała racji,
  7. stosujesz fałszywą logikę lub dostosowujesz logikę do ideologii/światopoglądu.

Lista grzechów w formułowaniu opinii, tez i wniosków w dyskursie publicznym jest o wiele dłuższa, dlatego starałem się przedstawić te, które w ciągu ostatnich kilku miesięcy najbardziej zapadły mi w pamięć. Wydaje mi się, że każdy z Was powinien być w stanie znaleźć przykłady sporów, których retoryka opierała się na wyżej wymienionych punktach.

Na koniec, prawda rzadko kiedy jest fajna i najczęściej łatwiej jest żyć z filtrem na oczach, jednak tylko praktykując krytyczne myślenie możemy zbudować taki świat, w którym prawda nie boli. Ale do tego trzeba mieć odwagę.

Masz odwagę, aby zacząć myśleć krytycznie?

Adam J. Wichura

Adam J. Wichura

Ukończył filologię angielską ze specjalizacją językoznawczą na Uniwersytecie Warszawskim. Pilot wycieczek zagranicznych, specjalista od marketingu cyfrowego, lektor języka angielskiego, tłumacz. Fascynat psychologii ewolucyjnej, antropologii, astrofizyki, języka chińskiego i geopolityki.

2 Comments

  • Danuta

    Obiektywizm to utopia. Rzeczywistość jest zawsze subiektywno-obiektywna. Nie przeskoczymy tego uwarunkowania, ale można próbować minimalizować błędy poznawcze.

    13/12/2016 at 5:54 pm
  • KAsia

    Zgadzam się z Danutą

    18/12/2016 at 8:06 am

Wyraź swoją opinię