mapa

Dobrobyt wzmacnia różnice między płciami

Zrozumienie czynników determinujących różnice płciowe na płaszczyźnie ekonomicznej i społecznej jest przedmiotem gorących debat akademickich i publicznych. Kontrowersje wokół tego zagadnienia rozpalają emocje zaangażowanych do tego stopnia, że w całej dyskusji, przytłoczona ideologicznym zacietrzewieniem, zdaje się ginąć metoda naukowa.

Główną kością niezgody jest pogląd, że różnice między płciami (tzw. role społeczne lub płcie jako takie w co bardziej skrajnych propozycjach) są konstruktem społecznym i nie mają uzasadnienia biologicznego. Wynikałoby z tego, że po uwolnieniu płci z „presji kulturowej” (tudzież domniemanej „dyktatury patriarchatu”) różnice między kobietami i mężczyznami powinny się zatrzeć zarówno na polu preferencji jak i ekonomicznych i społecznych rezultatów tych preferencji.

Najświeższe badanie[1], którego wyniki zostały opublikowane w Scientific American rzuca nieco nowego światła na to niewątpliwie fascynujące zagadnienie.

DWIE HIPOTEZY

Armin Falk, profesor ekonomii na Uniwersytecie w Bonn, i Johannes Hermle, doktorant ekonomii na Uniwersytecie Kalifornijskim, Berkeley, postanowili sprawdzić dwie przeciwstawne hipotezy :

  1. Hipotezę ról społecznych, według której osłabienie ról społecznych w bardziej rozwiniętych i płciowo równościowych krajach może łagodzić różnice w preferencjach kobiet i mężczyzn. W konsekwencji należałoby oczekiwać, że różnice między kobietami i mężczyznami będą się zacierać wraz z rozwojem gospodarczym i wzrostem równości płci w społeczeństwie.
  2. Hipotezę zasobów, według której dobrobyt (większa dostępność zasobów materialnych i społecznych) umożliwia realizację ambicji i pragnień unikalnych dla poszczególnych płci. Co więcej, zrównanie dostępu płci do tych zasobów może ułatwić kobietom i mężczyznom wyrażanie swoich preferencji w sposób niezależny od siebie. W rezultacie należałoby oczekiwać, że różnice płciowe w wyborach będą rosły wraz ze wzrostem rozwoju ekonomicznego i równości płci.

Aby rozwikłać zagadkę, uczeni zebrali wyniki ankiet od 80 000 ludzi z 76 krajów o różnych poziomach rozwoju gospodarczego i szerokim zakresie kulturowym na wszystkich kontynentach kuli ziemskiej, dzięki czemu dane odpowiadają w ok. 90% populacji i dochodowi całego świata. W ramach Global Preferences Survey zapytano ankietowanych, jak zachowaliby się w sytuacjach odpowiadających sześciu eksperymentalnie potwierdzonym wskaźnikom dotyczącym podejmowania ryzyka, cierpliwości, altruizmu, pozytywnej i negatywnej wzajemności oraz zaufania. Na przykład w zakresie pozytywnej wzajemności badani mieli określić kwotę, jaką zapłaciliby za prezent na podziękowanie dla całkowicie obcej osoby w zamian za życzliwy uczynek. Oprócz tego mieli ocenić w skali od 1 do 10 swoje odpowiedzi na stwierdzenie, „Gdy ktoś robi mi przysługę, jestem gotowy/a się odwzajemnić”.

Co takiego ciekawego pokazały wyniki?

CZY SZWECJA TO KRAJ NIERÓWNOŚCI?

Gdy uczeni zestawili odpowiedzi ankiet z PKB (produktem krajowym brutto) poszczególnych krajów, zauważyli bardzo silną korelację między jego wysokością a wzrostem różnic w preferencjach kobiet i mężczyzn. Podobną korelację zauważono, gdy porównano odpowiedzi z Indeksem Równości Płci (Gender-Equality Index) tych samych krajów – im większa egalitarność społeczeństw, tym większa okazywała się przepaść między wyborami kobiet i mężczyzn.

Zależności te powtarzały się dla każdej preferencji osobno i w indeksie sumarycznym wszystkich preferencji. Korelacja indeksu z PKB per capita (na głowę) wynosiła astronomiczne 0.67 i 0.56 z GEI (indeksem równości płciowej), co stanowi jedną z najsilniejszych korelacji osiągniętych w naukach społecznych.

Na poziomie poszczególnych państw, można określić dwie grupy:

  1. O największych różnicach w preferencjach między płciami, wśród których na czele są Kanada, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Szwecja, Holandia i Australia.
  2. O najmniejszych różnicach w preferencjach między płciami, wśród których na czele (a właściwie na końcu rankingu) są Ghana, Pakistan, Tanzania, Irak, Iran, Kambodża.

Jedna i druga grupa mocno skorelowana jest zarówno z rozwojem gospodarczym jak i indeksem równości płci. Jednak na szczególną uwagę zasługują tu Szwecja i Kanada, które będąc pionierami progresywnych zmian we współczesnym świecie, odniosły skutek odwrotny do zamierzonego. A przynajmniej tak by się wydawało.

Biorąc pod uwagę przytoczone dane, wyniki potwierdzają słuszność hipotezy zasobów, według której różnice w wyborach między płciami rosną wraz ze wzrostem rozwoju gospodarczego i egalitarności społeczeństw.

NIESZCZĘSNY DETERMINIZM

Zanim zagalopujemy się z wnioskami, należy jasno zaznaczyć, że badanie nie odpowiada na pytanie o przyczynę owych różnic w preferencjach. Nie ulega wątpliwości, że gdy kobieta i mężczyzna mają wolny wybór, to wybierają odmienne drogi. Natomiast dlaczego tak się dzieje to jednak osobna para kaloszy i twierdzenie, że pełną „winę” ponosi (patriarchalna) kultura lub biologia nie wydaje się być w jakimkolwiek stopniu uzasadnioną propozycją. Nie mówiąc już o jej przydatności w rozwiązywaniu problemów współczesnego świata.

To, co wiemy na pewno, to stwierdzone psychometrycznie różnice między kobietami i mężczyznami w zakresie osobowości, które przejawiają się między innymi większą ugodowością i neurotycznością kobiet w porównaniu do mężczyzn[2]. W praktyce oznacza to, że kobiety mają większą skłonność do empatii, współpracy i posłuszeństwa oraz cechują się mniejszą stabilnością emocjonalną. Mężczyźni dla odmiany są znacznie mniej ugodowi, dlatego stanowią 90% osób przebywających w więzieniach[3]. Wymienione różnice w sposób kluczowy mogą wpływać na społeczne i ekonomiczne wybory kobiet i mężczyzn, na przykład w zakresie preferencji zawodowych (kobiety wolą zawody związane z ludźmi, np. chętniej zostają pielęgniarkami, specjalistkami od HR, a mężczyźni – zawody związane z rzeczami, dlatego np. częściej są inżynierami)[4].

Bez względu jednak na to, jakie są przyczyny tych różnic, warto pamiętać, że nie jesteśmy niewolnikami ram, w które wcisnęła nas ewolucja lub kultura. A przynajmniej nie całkowicie. Przy odrobinie ukierunkowanego wysiłku każdy z nas, bez względu na płeć i pochodzenie, może rozwijać w sobie dobre postawy i cechy poprawiające jakość życia.

___
[1]Armin Falk et al. (2018). Relationship of gender differences in preferences to economic development and gender equality, Science. DOI: 10.1126/science.aas9899
[2]Costa PT, Terracciano A, McCrae RR, J Pers Soc Psychol. (2001) Aug; 81(2):322-331.
[3] https://www.bop.gov/about/statistics/statistics_inmate_gender.jsp
[4]Su, R., Rounds, J., & Armstrong, P. I. (2009). Men and things, women and people: A meta-analysis of sex differences in interests. Psychological Bulletin, 135(6), 859-884.

Adam J. Wichura

Adam J. Wichura

Językoznawca specjalizujący się w procesach poznawczych człowieka ze szczególnym uwzględnieniem wpływu języka na wybory moralne jednostki. Ukończył językoznawstwo kognitywne na Uniwersytecie Warszawskim.

Dodaj komentarz